Zapewne Państwo wiecie, że jak zaczyna się kampania wyborcza to można się spodziewać różnych chwytów konkurencyjnych komitetów: mocnych, słabych, celnych, niecelnych, ale także tych poniżej pasa. W Łukowie od końca października można było słyszeć jak „prawica” boksuje się z „lewicą”. Jedni, że „precz z komuną”, „raz sierpem raz młotem”, drudzy , że „kościół im sprzyja” itd.

Po wyborach, w miejskiej radzie zawiązała się koalicja PiS-u z Przymierzem i ŁWS-em. Zaczęło się tłumaczenie, że Przymierze to nie lewica, a jak już to taka delikatna, że dla dobra miasta trzeba się wiązać, że ludzie odpowiedzialni, a ci zdecydowanie lewicowi odeszli przed wyborami zakładając swoje komitety. PiS-owi nagle nie przeszkadza Przymierze, bo „dla dobra miasta gotów jest rozmawiać i współpracować z każdym”.

Wśród koalicjantów pojawił się członek ŁWS-u „ja nie wiem, ale wiem”, niegdyś wielki krytykant polityków samorządowych z PiS-u. Nasuwa się pytanie: bez tego Pana koalicja i tak by miała większość, więc po co im ten Pan? Może po to żeby „zamknąć mu usta” w niektórych sprawach? A może „przyjaciół trzymaj blisko a wrogów jeszcze bliżej”? A może, po prostu lepiej być wiceprzewodniczącym niż zwykłym radnym? Gdzie wartości, gdzie honor tego Pana? Zlicytował je na allegro czy jak? Oceńcie to Państwo sami. Ja nie wiem, ale? być może związek z tym ma Pan leśniczy Andrzej, ten sam co usilnie walczył z koalicją powiatową przez 4 lata, by teraz do nich dołączyć. Czyżby wyznawał zasadę „nie możesz wygrać to się przyłącz”? 🙂

Przed wyborami pewien polityk powiedział o drugim: „jak on może, cztery lata temu startował z partii X, a teraz zakłada swój komitet i mówi że jest bezpartyjny”. Ja na to: a u Pana też jest kilku, którzy wcześniej byli w partii X, a teraz są u Pana w Y. Na to pierwszy mówi: „my nie zamykamy drzwi dla porządnych ludzi”. Niektóre partie zrobią wszystko, aby przymilić się wyborcom. Najłatwiej ogłosić, że się przestrzega hasła „Bóg Honor Ojczyzna”.

Pewien radny powiatowy na Orszaku Trzech Króli, stał i uśmiechał się do ludu obok biskupa diecezji siedleckiej. Ja się pytam – jako kto on tam stał? Jako władza? Dlaczego Pan czy Pani nie mogła stać obok biskupa tylko ten Pan? Prezesom miejskich spółek wolno więcej? Czy to aby nie ruch „pod publiczkę”? A może ten Pan chce wstąpić do zakonu na stare lata? 🙂

Drugi przypadek – kandydat na radnego w czasie kampanii wyborczej zasponsorował obraz do jednego z łukowskich kościołów. Dobry gest Chrześcijanina? Może. Ale w trakcie kampanii wyborczej, daje to jednoznaczny oddźwięk. O Honorze ja nie wiem, ale jednak wiem – było na wstępie.

Ojczyzna czyli obywatele, tak? Mieszkańcy miasta. Czy troską jest zadłużanie miasta i brak podwyżek dla mieszkańców? Czy troską o małą ojczyznę i o obywateli jest spłacanie długów poprzez podwyżki podatków lokalnych czy też płatne parkingi lub nadmierną wyprzedaż gruntów?  Oceńcie Państwo sami.

Teraz po wyborach widzimy jak zatrudnia się „fachowców” w mieście. Od stycznia jeden fachowiec, od marca ma być nowy, fachowy sekretarz miasta. Prawdopodobnie będzie to obecny sekretarz łukowskiego PiS-u. Czy lepszy pod poprzednika? Wątpię, ale „fachowiec”, bo sekretarz jedynie słusznie panującej nam partii. Zapewne to nie koniec wysypu „fachowców” nagradzanych za świetną pracę wyborczą.

Kategorie: Blog