Na kwietniowej sesji rady miasta, radni podjęli między innymi decyzję o przeznaczeniu 120 tysięcy złotych na zakup służbowego samochodu do urzędu. Dziś już auto jest. Pytanie czy, aż tyle musiało kosztować i czy taki wydatek to nie przesada.

Radni podjęli między innymi tę zmianę budżetową na wniosek burmistrza, o czym świadczy poniższy zapis:auto
Jest to mój pierwszy wpis na tej stronie. Postawiłem go napisać, bo uważam że wydanie ponad stu tysięcy złotych na służbowe auto do magistratu to delikatnie mówiąc, lekka przesada. Pozwoliłem sobie na małą analizę i ocenę sytuacji, w której Miasto przeznaczyło około sto dwadzieścia tysięcy złotych na auto Toyota Rav4.

Wybrałem kilka aut korzystając z konfiguratora internetowego, czyli bez żadnych zniżek od dealera. Jak wiadomo indywidualne negocjacje przynoszą rezultaty w postaci obniżenia ceny. Z reguły to kilka tysięcy złotych. Wybrałem auta z silnikiem diesla, nieźle wyposażone, z klimatyzacją climatronic, radiem, zestawem głośnomówiącym i pakietami bezpieczeństwa (poduszki powietrzne, kurtyny, czujniki parkowania, itp.) Zwykły łukowianin nie wstydziłby się nimi jeździć:
– Skoda Yeti Yoy – cena około 80 tys. zł.
– Kia Sportage – cena około 90 tys.
– Suzuki SX4 S-CROSS – benzyna – cena około 80 tys.
– Skoda Octavia Combi -cena około 80 tys.
– Kia Ceed Combi – cena około 80 tys.
– Opel Astra SportsTourer – jedna z najbogatszych wersji około 85 tys.

Pierwsze trzy auta to tzw. SUV/crossover, czyli taki typ jak Toyota Rav 4. Czy akurat potrzebny tego typu samochód  Miastu? Wybitnie wątpliwe, bo to auta bardziej terenowe. Chyba, że na dziurawe drogi i wysokie krawężniki, a może na błoto i śnieg. Pozostałe to samochody osobowe kombi, czyli z dużym bagażnikiem. Tak, aby faktycznie służyło urzędnikom, np. w przewiezieniu czegoś niedużego, czy góry dokumentacji.

No, ale jeśli władze uparły się na SUVa, to mam model, który jest dwa razy tańszy od zakupionego. Chodzi o samochód Dacia Sandero Stepway. Uwaga na cenę – najbogatsza wersja 53 tysiące złotych! Albo z trochę wyższej półki Dacia Duster (około 67 tysięcy złotych).

Kupując nowe auto trzeba wziąć pod uwagę okres gwarancji, serwis gwarancyjny i pogwarancyjny. Tutaj na przykład, bezkonkurencyjna jest KIA. 7 lat bezpłatnej gwarancji – wygrało bezapelacyjnie. To najdłuższa bezpłatna gwarancja w Europie. Inne marki to z reguły dwa lata gwarancji. Jeżdżąc np. KIA sportage nie można absolutnie się wstydzić. No i mamy najdłuższą bezpłatną gwarancję, co bardzo oszczędza koszty. Koszty ubezpieczenia auto casco Toyota Rav 4 też będą wyższe bo te auta często są często … kradzione.

Czyli lekko licząc, jeżdżąc bardzo ładnym i nowoczesnym SUV-em (ja twierdzę, że w urzędzie lepiej sprawdza się osobowe combi) oszczędzamy minimum 30 tysięcy złotych.

Co możemy za te „nędzne” 30 tysięcy zrobić? Proszę odpowiedzieć sobie tym, ile wynosi roczna dotacja dla piłkarek ręcznych z Łukovi, czy dofinansowanie Zespołu Pieśni i Tańca „Łukowiacy”?

Kończąc: czy toyota kupiona została dla lansu, czy jakieś wybitne zadania dla niej wymyślono? Racja, Toyota Rav 4 to ładny samochód, tyle, że kupują go ludzie mający kasę. A czy Miasto Łuków może pozwolić na takie szastanie pieniędzmi publicznymi? Mnie się to nie podoba, a Państwo niech ocenią sami.

14.06.2016


Aktualizacja
:
Ponieważ ten temat mnie interesuje, a zarazem denerwuje wydawanie publicznych pieniędzy w taki oto sposób, dopiszę jeszcze kilka zdań w tej kwestii.

Nie neguję tego, że Toyota Rav 4 to dobry samochód. Premiera tego samochodu miała miejsce w 1994 roku i od tego czasu sprzedano na całym świecie ponad cztery miliony egzemplarzy. Przy tym to jeden z pionierów tzw. aut rekreacyjnych. Skrót RAV4 oznacza Recreational Active Vehicle with 4 wheel-drive, czyli rekreacyjny pojazd z napędem na cztery koła.

Jak sama nazwa wskazuje auto w „sam raz” dla urzędników.
Szczególnie np. dla burmistrza, czy sekretarza. Jest prestiż, bo jak sie zajedzie „Rav-ką” na jakieś spotkanie, od razu będzie widać, że są panowie z poważnego grodu, krainy mlekiem i miodem płynącej. A i po drodze wrażenia z jazdy niesamowite. Trzeba tylko uważać na ograniczenia prędkości, bo łatwo je przekroczyć.
A co najważniejsze, w ważnych wyjazdach: w samochodzie rekreacyjnym można zregenerować siły witalne. A napęd 4X4 zawsze może się przydać, bo jest wiele miejsc nawet w Łukowie i wokół gdzie można poszaleć. A choćby i na strefie ekonomicznej.

Nie dziękuję, za takie wydawanie pieniędzy łukowian.

Szerokiej drogi!

21.06.2016

Nowy

Kategorie: Blog