Alternatywa dla Łukowa istnieje od połowy 2014 roku. Dziś już jesteśmy prężnie działającym stowarzyszeniem. Przeprowadzamy różne akcje, komentujemy otaczającą rzeczywistość i części łukowianom się to podoba. Dzisiaj przedstawimy osobę, która oficjalnie dołącza do Nas.

Jedną z osób, która oficjalnie postanowiła wejść w skład naszego Stowarzyszenia, i na pewno będzie jego mocnym punktem, jest Andrzej Panasz, do niedawna Komendant Powiatowy Policji w Łukowie. Chcąc przedstawić Państwu Jego osobę, przeprowadziliśmy krótki wywiad z samym zainteresowanym.

Alternatywa dla Łukowa: Jest Pan znany w środowisku lokalnym, ale proszę krótko przypomnieć swoją osobę.

Andrzej Panasz: Mam 48 lat, żonę, trójkę dzieci i jestem związany z Łukowem od urodzenia. Znany jestem głównie z racji swojej pracy zawodowej i funkcji jakie pełniłem. Ostatnio kilka lat byłem komendantem powiatowym łukowskiej policji. Od trzech miesięcy jestem młodym emerytem.

ADŁ: Jest Pan już wolnym zawodowo człowiekiem, czy nie chce Pan zwyczajnie odpocząć?

AP: Wbrew statusowi, jestem młodą osobą i chciałbym jeszcze się przydać naszemu miastu. Oczywiście moim głównym celem na emeryturze jest rodzina, która na pewno z racji mojego zawodu często mogła narzekać na deficyt mojej obecności. Z drugiej strony, nie chce i chyba nie umiem zamknąć się w pokoju z pilotem w ręku, albo wyłącznie przesiadywać na ławeczce przed blokiem.

ADŁ: Jakie swoje umiejętności mógłby Pan wykorzystać w działalności społecznej?

AP: W swojej pracy zawodowej miałem do czynienia z wieloma problemami dotyczącymi naszej lokalnej społeczności. Praca polegała też na rozmowach z wieloma ludźmi i wyciąganiu z nich właściwych wniosków. Lubię kontakty i rozmowy z ludźmi. Nigdy nie miałem z tym problemu. Zawsze starałem się słuchać innych, brać pod uwagę to, co mają do powiedzenia na bliskie im sprawy. Myślę, że sztuka rozmowy i rozwiązywania problemów dzięki dojściu do najlepszych rozwiązań w ramach dyskusji wielu stron, to moja mocna strona. Będąc komendantem patrzyłem głównie przez pryzmat bezpieczeństwa łukowian, bo za to odpowiadałem. Teraz mogę spojrzeć na wiele tematów w szerszym zakresie.

ADŁ: Może zamiast lokalnej organizacji, mógłby się odnaleźć w jakiejś partii politycznej?

AP: Nie byłem w żaden sposób związany z polityką, co w powiązaniu z moją dotychczasową pracą pozwoliło mi obiektywnie patrzeć na otaczającą mnie rzeczywistość. Uważam się za osobę apolityczną, choć jak każdy mam swoje poglądy na sprawy społeczne. Raczej nie będę członkiem żadnej partii, bo na dziś żadna nie odpowiada w pełni moim przekonaniom. Poza tym patrząc na niektórych polityków, tych w Warszawie, ale i Łukowie też – to jedyne co czuję, to zażenowanie.

ADŁ: Skąd pomysł, aby wspomóc działalność młodego stowarzyszenia, jakim jest Alternatywa dla Łukowa?

AP: Nie podejmuję pochopnych decyzji. Każdy krok, zwłaszcza taki, który jest ważny nie tylko dla mnie, staram się dokładnie przeanalizować i podjąć jak najlepsze rozwiązanie. A dlaczego Alternatywa? A między innymi dlatego, że jak już powiedziałem nie chce się zasiedzieć, partie polityczne mi nie odpowiadają, chcę coś jeszcze dać swojemu miastu.

ADŁ: Panie Andrzeju, ale w powiecie i samym mieście jest kilkadziesiąt różnych grup i organizacji, które na pewno mają otwarte drzwi i z dużą atencją byłby Pan tam witany. Nie myślał Pan o tym, by wesprzeć swoją osobą inne stowarzyszenia?

AP: Uważam, że Stowarzyszenie Alternatywa dla Łukowa to dobry wybór. Organizacja nieuwikłana w żadne polityczne układy, mająca wiele pomysłów na to, jak powinien wyglądać Łuków. Wspiera inicjatywy, które również dla mnie są ważne, choćby te kulturalne i sportowe. Skupiacie młodych ludzi, z głowami pełnymi różnorodnych pomysłów, pełnych chęci i zapału. A najważniejsze jest to, że cele stowarzyszenia są bliskie moim poglądom na otaczający świat i łukowską społeczność. Przyda Wam się taki „starszy Pan”, jak ja. Nadam trochę innego spojrzenia na otaczającą nas rzeczywistość.

ADŁ: Dziękuję za wywiad i przede wszystkim za chęć dołączenia się i wsparcia naszego Stowarzyszenia. Mam nadzieję, że nasz rozwijający się ruch i jego działalność da wiele zadowolenia, również Panu. Przez to, zrobimy więcej dla wszystkich łukowian.

AP: To ja dziękuję i czekam na przesłanie deklaracji członkowskiej 🙂 A co będzie dalej? Zobaczymy. Ważne, żeby działalność Alternatywy dała jak najwięcej dobrego miastu.

Rozmawiał Arkadiusz Pogonowski

PS. W ostatnim czasie osoba Andrzeja Panasza nie jest jedyną, która jawnie staje się Alternatywnym. Mamy również nadzieję, że niebawem dołączą do Nas kolejne osoby, by wspólnie pracować na rzecz miasta i jego okolic.

apan

Kategorie: Blog