Wczoraj odbyła się XXVI Sesja Rady Miasta Łuków. Najważniejszym jej punktem było podjęcie uchwały w sprawie zmiany studium uwarunkowań i gospodarki przestrzennej miasta. Na zebraniu radnych pojawił się również temat bezpańskich psów.

Zmiana „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Łuków” to w ostatnim czasie najważniejszy temat wśród radnych miejskich. Zmiany w studium były tematem wspólnego posiedzenia komisji stałych rady miasta w dniu 14 września, i na tamtym spotkaniu część radnych wykazała słabości dokumentu, określono go nawet ?bublem?.

komisjewspolne

O co chodzi? W skrócie o to, że w jednym zasadniczym punkcie nowe, zmieniane studium narusza jeden ze wskaźników ustawy o rewitalizacji z 2015 roku. Kilka zmian w dokumencie spotkało się z niezadowoleniem społecznym. Szczególną uwagę zwróciła sprawa tzw. Strzelnicy. Kilka organizacji jest przeciwnym na uszczupleniu kompleksu przyrodniczego w tamtych rejonie.

W studium znajduję się również punkt dotyczący zaludnienia Łukowa na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Nie jest to nic co na dzień dzisiejszy by szczególnie interesowało mieszkańców, choć i oni zauważają, że raczej jest nas coraz mniej niż więcej. Uwagę dotyczącą tej kwestii poruszył radny Piotr Płudowski, bo dokument zawiera dwie sprzeczne ze sobą prognozy demograficzne. A te są istotne jeśli chodzi o gospodarkę przestrzenną miasta. Prognoza demograficzna, oparta na danych Głównego Urzędu Statystycznego zakłada że Łuków znacząco się wyludni. Dziś Łuków zamieszkuje około 30,5 tysiąca łukowian. Za 15 lat ma to być dwa tysiące mniej, a w roku 2045 już ubytek społeczny to cztery tysiące osób. Z drugiej strony w dokumencie zapisano hurraoptymistyczne podejście jeśli chodzi o tendencję demograficzną, gdzie za 15 lat ma być nas w Łukowie o tysiąc osób więcej. Rozbieżności zatem są znaczące.

W głosowaniu nad uchwałą w sprawie zmiany studium uwarunkowań trzech radnych – Mateusz Popławski, Piotr Płudowski i Marcin Wysokiński, było PRZECIW jej przyjęciu.
Teraz uchwałą Miasta zajmie się Wydział Prawny Nadzoru i Kontroli Wojewody Lubelskiego.

Inną uchwałą jaką radni wczoraj przyjęli był „Program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie Miasta Łuków w 2016 roku?. W tym ważną kwestię wypowiedział radny Marcin Wysokiński, który oznajmił, że będzie przeciwny temu programowi, ponieważ rzeczywistość jest inna, a program uchwalić to jedno, a sprawą zająć się na poważnie to drugie.
Poruszył przy tym temat przytuliska na Łąkowej i ciągły problem bezpańskich psów. Radny zaapelował, żeby w końcu zająć się tym tematem konkretnie i całościowo. Ze strony władz radny nie usłyszał nic konkretnego, poza tym żeby kilkanaście osób z sali zabrało po jednym bezpańskim psie do siebie.
Problem bezpańskich psów włóczących się nieprzerwanie po całym mieście, a także warunki jakie mają wyłapane czworonogi przy ul. Łąkowej to problem nierozwiązany od kilku lat, i póki co chyba trwać będzie dalej.

Już niebawem kolejny tekst poświęcony wczorajszej sesji, w którym poruszone zostaną kwestie: zaniedbanej Krzny, decyzji oddziaływania na środowisko dotyczącej przedsięwzięcia pt. Łukpasz, a także tego, że jawność i transparentność to tylko z nazwy, czyli co dalej z rejestrem umów Urzędu Miasta Łuków.

Kategorie: Blog