Czy ciekawa postać historyczna – jaką jest ks. Franciszek Salezy Jezierski – doczeka się upamiętnienia w miejscu swoich urodzin, czyli na Ziemi Łukowskiej? Dzięki staraniom Arkadiusza Pogonowskiego, reprezentującego Alternatywę dla Łukowa radnego miejskiego być może już wkrótce w Łukowie pojawi się pamiątkowa tablica poświęcona jednemu z najbardziej cenionych pisarzy i publicystów polskiego Oświecenia. Poniżej publikujemy przedruk z portalu Podlasie24.pl, dotyczący inicjatywy.

Kim był był ksiądz Franciszek Salezy Jezierski? Odpowiedź na to pytanie daje nam prof. dr hab. Anna Grześkowiak-Krwawicz, Kierownik Pracowni Literatury Oświecenia z Instytutu Badań Literackich PAN. Jak czytamy w przygotowanej przez profesor informacji, ksiądz Franciszek Salezy Jezierski (1740 – 1791) to jedna z najważniejszych, a zarazem najciekawszych postaci polskiego oświecenia. Szczególnie zasłużył się w okresie Sejmu Czteroletniego (1788 – 1792) jako przyjaciel i współpracownik Hugona Kołłątaja. Był autorem dzieł historycznych, powieści satyrycznej, a przede wszystkim rozpraw politycznych z najsłynniejszym Katechizmem o tajemnicach rządu polskiego. Dziełko to już w roku swego ukazania się drukiem miało 5 wydań i słusznie uchodziło za najostrzejszy, a zarazem najlepiej skreślony opis kryzysu Rzeczypospolitej.

Jezierski podobnie jak stronnictwo z którym był związany walczył o mogącą uratować niepodległość państwa reformę polityczną, ale przede wszystkim upominał się o prawa stanów nieuprzywilejowanych – chłopów i mieszczan,  niesłychanie zjadliwie atakując uprzywilejowaną pozycję szlachty. Tak jak w kończącym Katechizm gorzkim Wyznaniu rządu polskiego: „Wierzę i wyznaję wolność stanu szlacheckiego w Polszcze, stworzycielkę nierządu, ucisku, ohydy, która wyzuła chłopów z prawa człowieka, a mieszczan z prawa obywatela…” Podobnie jak Kołłątaj i Staszic, ale jeszcze bardziej zdecydowanie wskazywał na związek wolności narodowej z reformami społecznymi i politycznymi. Jego wypowiedzi są nie tylko bardziej zdecydowane w tonie, ale też dowcipniejsze. Potrafił w krótkiej broszurze pokazać to, na co innym potrzebne były cale tomy. Był bowiem Jezierski mistrzem pióra, a wirtuozem  paradoksu i zjadliwej ironii. Najlepiej widać to w wydanym już pośmiertnie jego niedokończonym dziełku „Niektóre wyrazy porządkiem abecadła zebrane i stosownymi do rzeczy uwagami objaśnione” (W. 1791, 2. wyd. W. 1792), przewrotnej encyklopedii, w której swobodne rozważania  autora na różne tematy ujęte są w ramy haseł słownikowych.

Warto może zacytować fragmenty dwóch z nich, wciąż jak się wydaje aktualnych: „Trzeźwość – wyraz własny polskiego języka, ale jeszcze nie nazbyt własny polskiemu narodowi” oraz z hasła „Autorowie” „są książki drukowane bez imienia piszących i są dziełami prawdy, są znowu dzieła podpisane imieniem piszących, w których nie we wszystkim przebywa prawda; owóż prawda może się obyć bez autorów i autor może się obejść bez prawdy.” I pomyśleć, że ksiądz Franciszek nie znał internetu. Jak podkreśla pani profesor, ksiądz kanonik Jezierskim to jedna z najważniejszych, a zarazem najciekawszych postaci polskiej literatury czasów.

Pomysł na ufundowanie tablicy przyszedł do Łukowa z Warszawy. Wyszedł z nim Paweł Jezierski, twórca strony internetowej oraz autor artykułów prasowych o księdzu Jezierskim. Przysłał pismo m.in. do radnych. Sprawą zajął się radny Arkadiusz Pogonowski. Jak nam mówi, przygotował już projekt uchwały w sprawie upamiętnienia postaci księdza kanonika. Wspólnie z Pawłem Jezierskim stanęli na stanowisku, że najlepszą formą na uczczenie tej postaci będzie pamiątkowa tablica. Chcieliby, aby została ona umieszczona na froncie kościoła Przemieniania Pańskiego. Trwają w tej sprawie rozmowy z księdzem proboszczem Jerzym Cąkałą, a także z władzami miasta i przewodniczącym Rady Miasta Krzysztofem Oklińskim. Zdaniem radnego jeżeli uchwała zostanie przyjęta to jest duża szansa na to, aby tablicę poświęconą księdzu Jezierskiemu odsłonić podczas 3-Majowych uroczystości.

 

Źródło:

Dodatkowe informacje:

 

Kategorie: Blog