Budujmy więcej mieszkań!

Zainicjowanie działań na rzecz scalenia prywatnych działek w obszarze przeznaczonym w planie zagospodarowania przestrzennego Łukowa pod budownictwo mieszkaniowe to jedno z przedsięwzięć, które po wygranych wyborach, jako przyszły burmistrz miasta planuje Piotr Płudowski.

Kandydaci na burmistrza Łukowa na spotkania przedwyborcze wybierają różne miejsca. Piotr Płudowski, startujący w wyborach jako kandydat KWW Alternatywa dla Łukowa, zaprosił dziennikarzy lokalnych mediów na pole. Dokładnie na rondo na niedawno wykonanym III etapie tzw. małej obwodnicy miasta.

– Zaprosiłem państwa w ten rejon miasta, byście mogli zobaczyć tereny, na których zaplanowano budowę osiedli mieszkaniowych. Będą to zarówno bloki mieszkalne, jak i domy jednorodzinne – stwierdził na wstępie P. Płudowski.– To zagadnienie, jak wiadomo, wpisałem jako jeden z pięciu najważniejszych punktów do swego programu wyborczego – dodał.

Płudowski powołując się na dane demograficzne podkreślił, że Łuków niebezpiecznie się wyludnia, bo z miasta wyjeżdżają jego mieszkańcy. Według kandydata na burmistrza, jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest brak nowych, niedrogich mieszkań na wolnym rynku, a także brak takich mieszkań w zasobach komunalnych.

– Ceny mieszkań oraz działek do zabudowy jednorodzinnej są w Łukowie niebotyczne. Bloki powstają jedynie w oparciu o punktowe zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, więc deweloperzy mogą windować ceny mieszkań w górę – powiedział miejski radny.

– Chociaż w planie zagospodarowania przestrzennego przyjętym w 2011 roku – mamy tereny pod budownictwo mieszkaniowe, dotychczas władze miejskie nie robiły nic, aby zachęcić do budowy na nich osiedli. Skutkiem jest wyludnianie się miasta i wyjeżdżanie młodych ludzi i osób w średnim wieku. Kupują oni działki w gminie Łuków, bądź wyjeżdżają dalej – dodał kandydat na burmistrza.

Zdaniem radnego Piotra Płudowskiego większa liczba terenów gotowych do zabudowy spowoduje większą konkurencję wśród deweloperów, a to z kolei spadek cen mieszkań na lokalnym rynku i lepsze warunki, które mogą zachęcić młodych łukowian do pozostania w rodzinnym mieście. By jednak to się stało, konieczny jest dialog z właścicielami nieruchomości i przekonywanie ich do scalania gruntów.

– Działki często mają szerokość kilku metrów i długość kilkuset. Uważam, że należałoby je scalić, co jest rolą Starostwa. Chciałbym być inicjatorem tych zmian, wyjść do mieszkańców i przekonywać, aby zamiast „pasiastych” gruntów, posiadaliby oni działkę w bardziej atrakcyjnym kształcie, którą będą mogli później łatwiej zagospodarować  – powiedział Piotr Płudowski.

– Miasto ma narzędzia, aby tą sytuację zmienić na lepszą. Można zainicjować scalenia gruntów na działkach prywatnych, na jakich, według planu zagospodarowania przestrzennego są wyznaczone strefy mieszkaniowe. Scalenie dokonane przez powiat, a przeprowadzone w porozumieniu i za zgodą właścicieli gruntów, pozwoliłoby miastu na aktywniejsze działanie w zakresie infrastruktury. Zadaniem miasta byłby późniejszy odkup terenów pod drogi dojazdowe do nowych działek budowlanych oraz wykonanie sieci wodociągowych i kanalizacyjnych za pośrednictwem spółki miejskiej – uważa miejski radny.

Tereny, o których mówi w swoim programie wyborczym, to między innymi obszar przy ulicy Zagrodowej, teren między ulicami Radzyńską, Świderską i nowym odcinkiem obwodnicy, czy też okolice ulicy Wschodniej i tereny równolegle do ul. Cieszkowizna.

– Miasto potrzebuje otwarcia na nowe osiedlenia na miarę osiedla Nowy Łuków czy Sienkiewicza. Potrzebujemy geometrycznych kształtów, miłych dla oka, szerokich ulic osiedlowych z pasami zieleni. Aktualną politykę miasta w tym zakresie można porównać to ponownego cerowania starych skarpetek, podczas gdy miasto potrzebuje już od kilku lat nowej pary – powiedział Piotr Płudowski.

– Skąd weźmiemy na to pieniądze? Te pieniądze są w budżecie, ale od lat są wykorzystywane na organizację wszelkiego rodzaju igrzysk. My chcemy to zmienić, chcemy żeby miasto zainwestowało w swoich mieszkańców – oznajmił radny.

– Czy to nam się opłaca? Nowi mieszkańcy to nowe podatki od nieruchomości i większe wpływy z PIT. Polityka miejska musi patrzeć w przyszłość – zakomunikował kandydat na burmistrza.